piątek, 3 lutego 2012

ROZDZIAŁ 8


Gdy rano się obudziłam, Niall jeszcze słodko spał. Zeszłam na dół i zobaczyłam jakąś dziewczynę. To pewnie ta, która była w klubie z Lousiem - pomyślałam. Nie do końca pamiętałam jak wyglądała tamta dziewczyna, która na niego zerkała, więc byłam pewna, że to ta. Podeszłam do niej i powiedziałam:
-Cześć, jestem Kamila.
-Hej, a ja Elizabeth, ale mów mi po prostu Liz.
-Okej, a Ty z Louisem przyszłaś, tak?
-Nie, z Zaynem.
Zdziwiłam się bardzo, ale mogło to oznaczać tylko jedno, Zayn zdradził moją najlepszą przyjaciółkę! Mogłam się domyślać co robili, bo po jej stroju to nie było nic dobrego. Miała kusą bluzkę i skąpe majtki. Uduszę go jak go zobaczę - pomyślałam. Poszłam do pokoju i zaczęłam się drzeć, żeby Niall wstawał.
-Skarbie co się stało? - zapytał
-Zayn zdradził Ankę.
-Ale jak?
-Idź do kuchni to zobaczysz. Myślałam, że ona przyszła z Lou, ale powiedziałam, że Zaynem. Zaraz mnie szlak trafi. Zadzwonię do Anki, bo przecież coś rozwalę. Dzwoniąc do niej łaziłam w tą i z powrotem. Odebrała Majka.
-Co się dzieję z Anką?
-Zayn podrywał swoją fankę, a ona nie wytrzymała i wyszła.
-Boże jak ona się trzyma? - zapytałam, bo glos mojej przyjaciółki też wesoły nie był.
-Strasznie, ale skąd wiesz, że coś się stało?
-Majka idź gdzieś, tak aby nikt Cię nie słyszał.
-No okej, mów.
-W kuchni siedzi jakaś laska, myślałam, ze przyszła z Lou, ale ona przyszła z Zaynem i nie sądzę, aby całą noc gadali.
-A to drań. Cały czas ją pocieszamy, ale wiesz jak ona go kocha. Ryczy cały czas.
-Dobra, ja postaram się jak najszybciej przyjść, tylko jeszcze z Zaynem pogadam.
-No okej, pa.
Zeszłam na dół, gdzie był Niall i Liz. Spytałam się jej gdzie podziewa się mulat.
-A jeszcze śpi - odpowiedziała.
Cała czerwona na twarzy poszłam do pokoju Zayna, mój chłopak wiedział, że szykuje się wielka burza.
-Zayn wstawaj !! Budzimy się!! Już! - zaczęłam krzyczeć
-Ale dlaczego Ty się tak drzesz?
-Jak to dlaczego? Na dole siedzi laska, z którą spędziłeś noc, a moja przyjaciółka ryczy przez Ciebie.
-Jak to ryczy?
-Tak to, a kto się z kimś innym zabawia?
-Wiem, wiem, popiłem trochę i tak wyszło.
-No wyszło wyszło. Nie wiem co zrobisz, ale obiecuję Ci, że jak Anka będzie przez Ciebie cierpieć, to nie powiem co Ci urwę - powiedziałam
-Dobra odkręcę to, ale możesz się pozbyć tej dziewczyny?
-Mogę, ale Ty w tym czasie się ubierasz i jedziesz ze mną do Anki i masz jej powiedzieć, że ją zdradziłeś  i nie wiem jak, ale masz zdobyć jej zaufanie.
-Dobrze, daj mi 15 minut.
Wyszłam z rzeczami Liz i poszłam zanieść je, jej do kuchni. Byłam dla niej oschła.
-Masz tu Twoje rzeczy i tam są drzwi.
-Ale co Ty robisz, ja na Zayna czekam.
-Ale Zayn ma dziewczynę i Ty byłaś jednorazową przygodą, przykro mi.
Dziewczyna zaczęła płakać, a mnie to nie wzruszało.
-Ona nie jest niczemu winna. - powiedział Niall
-Moja przyjaciółka cierpi, bo jej się zachciało zabawiać z Zaynem. Widziała, ze z kimś jest, tak się nie robi- zaczęłam wrzeszczeć.
-Dobra uspokój się.
-No masz racje, idę się ubrać.
Gdy zeszłam Liz już nie było, a Zayn na mnie czekał.
-Kochanie idę, kocham cię. - powiedziałam do Nialla
-A nie zjesz śniadania?
-Nie, nie jestem głodna.
-A zobaczymy się później?
-Zadzwonię, pa.
Szłam z Zaynem w milczeniu, gdy nagle on się odezwał:
-Kama ja nie chciałem, uwierz mi.
-Nie odzywaj się do mnie, jestem na Ciebie wściekła, nie wiem co czuje teraz Anka.
-Ale zrozum mnie, na prawdę nie chciałem.
-Nie ważne czy ja Ci uwierzę czy nie, ważne, żeby Anka Ci uwierzyła.
Chłopak się już nie odezwał. Gdy doszliśmy do domu, weszłam i widziałam mnóstwo chusteczek w salonie. Gdy moja przyjaciółka zobaczyła mulata, zaczęła wrzeszczeć żeby się wynosił. Z Majką i Wiktorią stałyśmy jak wryte, ale wcale nas to nie dziwiło. Postanowiłyśmy się wycofać, bo w końcu oni powinni to sobie wyjaśnić. Zamknęłyśmy się w drugim pokoju.
-Ja jej współczuję, świnia z niego - powiedziała Majka
-No, ja się po nim tego nie spodziewałam. - powiedziałam
-Nikt się tego nie spodziewał - powiedziała Wiktoria
Gadałyśmy ponad godzinę, gdy nagle Anka weszła i powiedziała, że jest okej. Popatrzyła na Nas i opowiedziała, że Zayn się przyznał, ale błagał ją o szansę, ta się zgodziła, ale powiedziała mu, ze trudno będzie mu zdobyć jej zaufanie, a teraz poszedł do domu.
-Dobrze postąpiłaś moim zdaniem - powiedziałam
-Też tak sądzę - przytaknęła Anka
Objęłyśmy się i zabrałyśmy się za sprzątanie naszego mieszkania. Zajęło nam to trochę, ale efekt był cudowny. Wiki poszła po lody i zaczęłyśmy oglądać jakiś film. W pewnym momencie zadzwonił mój telefon. Był to Niall.
-O kurde, zapomniałam, że powiedziałam Niallowi, że zadzwonię do niego i że się zobaczymy. Co ja mu powiem?
-Powiedz żeby przyszli z chłopakami i kupili lody - powiedziały moje przyjaciółki
Jak kazały tak zrobiłam, Niall się ucieszył, a po 30 minutach w drzwiach stała cała piątka z górą lodów. Wszyscy weszli do salonu i wygodnie się usadowili. Nagle Louisowi zaczęło odwalać i zaczął mnie rzucać lodami.
-Przestań no! - krzyknęłam wkurzona, ale on dalej swoje.
Poszłam do kuchni, nalałam do garnka zimnej wody, podeszłam do Lou i wylałam mu na głowę. Był cały mokry, a reszta towarzystwa zwijała się ze śmiechu, nawet "poszkodowany" się śmiał. Nasz dywan był cały mokry, a ja musiałam dać Lou ręczniki. Dałam mu koc, pod którym był nagi, bo wszystko było mokre, a nie miał w co się ubrać. Chłopcy zostali u Nas na noc, a ja nie pamiętam kiedy zasnęłam, rano obudziłam się na Niallu. Ale było mi tak wygodnie, że zamknęłam oczy i znowu zasnęłam .. 

1 komentarz:

  1. cudo cudo i jeszcze raz cudo Kocham Liv<3

    OdpowiedzUsuń